Rewolucja 5G czyli historyczny dylemat Polski – między polityką a rozwojem cywilizacyjnym


2019-02-26
Wnioski z zamkniętej debaty ekspertów Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.
Przeczytaj również:

Sieć 5G, czyli kolejna piąta już generacja, łączy zalety wielu technologii, które w tej chwili dynamicznie się rozwijają m.in. sztuczną inteligencję, internet rzeczy, bezzałogowy transport itp. Jeżeli nie podejmie się szybkich działań, przepaść między nami a Zachodem będzie się powiększać zamiast maleć. Polska nie może dłużej zwlekać z jasnym określeniem swojej strategii, w tym jak wyważyć swoje interesy w sporze między Chinami a Ameryką. To najważniejsze wnioski płynące z debaty Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, która odbyła się 13 lutego w warszawskiej Świetlicy Wolności.

Pierwotnie technologia 5G była postrzegana przez Polskę jako szansę na szybki rozwój i nadrobienie dystansu do krajów zachodnich. Jednak w przypadku braku dynamiki działań wdrożeniowych w zakresie samej technologii jak i infrastruktury może okazać się, że efekt będzie dokładnie odwrotny. Nasz dystans do Zachodu będzie się zwiększał i stanie się coraz trudniejszy do nadrobienia.

Zarówno w zakresie 5G jak i w zakresie cyberbezpieczeństwa nie mamy spójnej  strategii państwa. Rozwiązania mają charakter punktowy, a nie horyzontalny. Natomiast cyberbezpieczeństwo to kwestia wszystkich obszarów gospodarki, która wymaga spójnej strategii oraz przemyślanych działań taktycznych. Cyberbezpieczeństwo to też precyzyjne zasady postępowania w przestrzeni międzynarodowej, gdzie polski rząd musi nauczyć się umiejętnie łączyć relacje ze swoimi strategicznymi partnerami jak USA i koniecznością przemian technologicznych. Żaden z naszych partnerów, ani USA ani UE nie ma tu gotowego manualu. Polska musi wypracować swój własny, unikalny system postępowania, tak jak unikalne jest nasze geopolityczne położenie.

Wprowadzenie 5G to przede wszystkim gigantyczne wyzwanie inwestycyjne (nawet dla krajów wysoko rozwiniętych i znacznie bogatszych od Polski). Wprowadzenie tej technologii wymaga znaczącej rozbudowy infrastruktury (wybudowania tysięcy stacji bazowych, które trzeba połączyć światłowodami). Państwo nie ma na to środków budżetowych. Inwestycje te muszą być poniesione przez sektor prywatny, co oznacza w praktyce przeniesienie tych kosztów na klienta. Urządzenia sieciowe i przyłączeniowe budowane dzisiaj m.in. przez Huawei są już przygotowane na wejście technologii 5G. Powoduje to brak konieczności wymiany urządzeń, a wyłącznie zmiany oprogramowania. Zmiana przyjętego modelu i wyeliminowanie Huawei’a będzie więc dla Polski wiązało się z dużymi, trudnymi do oszacowania kosztami.

Huawei jako jedna z firm chińskich z dostępem do tańszego kapitału, mogła sobie pozwolić na poniesienie dużych nakładów na prace R&D i zbudowanie w ten sposób przewagi technologicznej. 5G to nie tylko wyzwanie finansowe, ale również legislacyjne. Niesie za sobą dziesiątki zmian, choćby takich jak kwestie bezpieczeństwa danych. Konieczne są jasne decyzje, które należałoby podjąć w najbliższym czasie, aby zaprojektować cały proces od strony technologicznej, finansowej, formalno-prawnej oraz instytucjonalnej.

W ostatnich miesiącach obserwujemy nasilenie się konfliktu chińsko-amerykańskiego, co przekłada się na naciski ze strony USA na swoich sojuszników. Z góry możemy założyć, że to dopiero początek tego co niektórzy nazywają „Technologiczną Zimna Wojną”. A eksperci zwracają uwagę, że ramifikacje tej konfrontacji będą dużo poważniejsze dla świata z uwagi na charakter globalnej gospodarki i większe wzajemne zależności. Nie da się dziś po prostu oddzielić żelazną kurtyną.

Szukając wzorców postępowania, należy dokładnie przestudiować zachowanie Niemiec. Berlin nie wyklucza chińskich firm z 5G, ale potrafi postawić im warunki. Jednym z nich jest zapewnienie braku transferu danych do rządu chińskiego. To oczywiście wymaga własnej technologii nadzoru i monitorowania prac, a i przy najlepszej wiedzy warunki umowy mogą być trudne do egzekwowania. Innym rozwiązaniem mogą być wzorce, o ironio, praktykowane przez chiński rząd. Czyli powołanie odrębnej spółki technologicznej rewolucji, gdzie we władzach zasiadają zarówno Polacy jak i Chińczycy i spółka ma być tu głównym wykonawcą.   

Polska jest dla Chin istotna, jako swoiste laboratorium przed szerszym otwarciem innych rynków. Pytanie czy jesteśmy tak samo ważni dla USA w aspekcie ekonomiczno-technologicznym? Kwestia cyberbezpieczeństwa dla USA jest  bowiem tylko pretekstem w rywalizacji o to kto zdominuje gospodarczo i technologicznie 5G. USA co najmniej od kilkunastu lat bardzo konsekwentnie starają się utrudniać wchodzenie na swój rynek wszystkim firmom nieamerykańskim. Chiny nie są tu jedynym, choć pewnie najpoważniejszym rywalem.

W sporze o podsłuchy czy dywersje technologiczną, musimy pamiętać, że to właśnie Stany Zjednoczone narzuciły algorytm bezpieczeństwa żeby łatwiej monitorować, podsłuchiwać i kontrolować inne państwa.  Dziś Polska nie ma dylematu, po której stronie sporu się opowiadamy, nawet gdyby to była kwestia świadomego wyboru, kto ma kontrole nad naszymi sieciami przesyłowymi. Problem w tym, że nie mamy dziś wyboru między finansowaniem naszego rozwoju technologicznego przez USA czy Chiny, ale czy przyspieszyć rozwój, czy zostać w tyle spełniając oczekiwania Waszyngtonu.

Rywalizacja w dzisiejszym świecie między mocarstwami USA – Chiny systematycznie narasta i będzie narastać. Niewątpliwie to Chiny rzuciły USA wyzwanie na polu gospodarczym, w tym rozwoju nowej technologii. W Europie w wielu państwach kryzys z 2008 roku zaowocował wejściem chińskiego kapitału (np. infrastruktura elektroenergetyczna). USA próbują teraz bezwzględnie nadrobić zaległości. Z ich punktu widzenia na „miękkie” działania jest już za późno, to też nieuniknione jest zaognienie konfliktu.

Wskazane jest, aby zarówno w Polsce, jak i na całym świecie, zacząć rozsądnie rozmawiać o tym jak zapewnić cyberbezpieczeństwo w istniejących warunkach. Dziś działamy w warunkach pełnego chaosu. Polski rząd nie ma wewnętrznie wypracowanej własnej strategii w zakresie rozwoju technologii 5G. Nie ma też  klarownej strategii działań międzynarodowych.


Nadesłał:

iwonamichalowska

Wasze komentarze (0):


Twój podpis:
System komentarzy dostarcza serwis eGadki.pl