Kaucja w praktyce. Jak detaliści i producenci uczą się systemu operacyjnego?
|
Z danych Ministerstwa Klimatu i Środowiska wynika, że tempo przyrostu opakowań objętych systemem kaucyjnym jest wyjątkowo wysokie. W październiku 2025 r. w sprzedaży detalicznej znajdowało się około 85 tys. opakowań ze znakiem kaucji.
Miesiąc później liczba ta wzrosła do 2,5 mln, co oznacza niemal 30-krotny wzrost. Równocześnie łączna liczba opakowań objętych systemem, które znalazły się w obrocie, sięgnęła blisko 60 mln sztuk.
Po kilku miesiącach działania widać wyraźnie, że system kaucyjny nie jest jedynie nowym obowiązkiem regulacyjnym, lecz realną zmianą operacyjną dla całego handlu. Dla detalistów oznacza to konieczność włączenia zwrotu opakowań w codzienny rytm sklepu obok sprzedaży, dostaw i obsługi klienta. W praktyce największym wyzwaniem okazała się nie sama idea kaucji, lecz jej „fizyczność”, czyli miejsce na urządzenia, logistyka odbiorów, reagowanie na kolejki w godzinach szczytu oraz radzenie sobie z frustracją klientów, gdy coś nie działa tak, jak oczekiwali.
System działa najlepiej tam, gdzie jest jak najmniej widoczny. Sklepy, które postawiły na rozwiązania ograniczające udział personelu w obsłudze zwrotów i porządkujące proces po stronie zaplecza, szybciej odzyskały płynność. Tam, gdzie zwroty wymagały ręcznych interwencji lub generowały dodatkową pracę, kaucja zaczęła być postrzegana jako obciążenie, a nie element codziennej rutyny – mówi Paweł Wróblewski, dyrektor zarządzający Envipco Polska.
Producenci z kolei w praktyce mierzą się z rozszerzoną odpowiedzialnością za opakowania. Kaucja przestała być abstrakcyjnym zapisem w ustawie, a stała się procesem wymagającym spójnych danych, poprawnych oznaczeń i realnej współpracy z handlem oraz operatorami. Jakość wdrożenia po stronie producentów ma bezpośredni wpływ na doświadczenie konsumenta, od tego, czy opakowanie zostanie przyjęte, po tempo rozliczeń w całym systemie.
Nie bez znaczenia pozostaje właśnie doświadczenie użytkownika. Konsument szybko weryfikuje obietnice. Automat ma przyjąć opakowanie bez dyskusji, a zwrot kaucji powinien być prosty i szybki. Każdy błąd lub odmowa podważa zaufanie do systemu jako całości. Pierwsze miesiące pokazały, że edukacja i przyzwyczajenie użytkowników są równie ważne jak technologia, a wiele problemów ma charakter przejściowy i wynika z uczenia się nowego modelu – podsumowuje Paweł Wróblewski.
Polski system kaucyjny wciąż znajduje się w fazie stabilizacji. Nie jest już projektem teoretycznym, ale jeszcze nie stał się w pełni „niewidzialnym” elementem codzienności. Detaliści i producenci uczą się go w praktyce poprzez doświadczenia, korekty i dostosowywanie procesów. Ostateczny sukces systemu nie zależy od deklaracji, lecz od tego, czy kaucja stanie się po prostu sprawnie działającym mechanizmem, który wpisze się w realia handlu i oczekiwania konsumentów.
Nadesłał:
2pr
|







